Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga. Nowego bloga. To trochę niesamowite, muszę przyznać, stresuję się odrobinę, zakładając kolejnego bloga. W dodatku robię to teraz, po latach, tak, jakby nic się nie zmieniło, choć zmieniło się wszystko... Ale teraz, jak kiedyś, znów jestem sama. Tylko ja i moja wyobraźnia. Tylko ja i te opowiadania, które będę tutaj publikować. Tysiące pomysłów wolno przepływających przez głowę, szalonych, ciepłych, smutnych, pełnych żalu... Podobno stałam się smutna. Nie wierzyłam w to, choć teraz - tak, teraz naprawdę jestem smutna. Straciłam ostatnio najważniejszą od lat osobę z mojego życia. I błądzę. Każdego dnia błądzę wśród przerażenia przechodzącego w niepowstrzymany płacz lub nagłe wybuchy radości. Może więc nie tylko jestem smutna, ale jestem też wariatką? Jeśli tak, witam na blogu wariatki, która, mam nadzieję, przekona Was do swojej twórczości i gdzieś po drodze odzyska radość życia i kawałki samej siebie, które pogubiła.
Wybaczcie ten niezwykle osobisty wstęp. Chcę zacząć od tego, że - jak już wspomniałam - prowadziłam wcześniej wiele blogów z opowiadaniami. Tym, który nieustannie stanowi moją największą dumę i zawiera swojego rodzaju małe dzieło, jakiego się dopuściłam, jest blog poświęcony Severusowi Snape'owi i jego życiu. Niestety, kiedyś bardzo piękny, przez psujący się Onet stracił swój szykowny szablon. Jednak zawartość, choć stara, wiele dla mnie znaczy. Dla zainteresowanych, jego adres to: lily-evans-severus-snape-forever.blog.onet.pl. Może nawet już go znacie lub znaliście :). Tutaj publikować będę jednak nieco inną historię. Bardziej szaloną i całkowicie moją, już nie opartą na żadnej książce.
Drogi czytelniku, jeśli jesteś fanem yaoi i cechuje Cię duża tolerancja oraz otwarty umysł, gotowy stawić czoła moim dziwnym tekstom i mało wyrafinowanemu poczuciu humoru, to moje opowiadanie dedykowane jest właśnie dla Ciebie :). Jeśli jednak za yaoi nie przepadasz i wolisz krótsze formy literackie, takie też będę tutaj wstawiać. Od ostatniego roku zbyt byłam zajęta uczuciami, aby tworzyć. Ale teraz zamierzam na nowo zabrać się do pracy i pisać jednostrzałowce o tematyce różnej. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Ale nie pozostało mi za wiele do roboty w obecnym życiu, więc może uda mi się otworzyć serce na sztukę, dać znów upust emocjom. Piszę zarówno fantasy jak i zwyczajne opowieści bez szczypty magii, niektóre kontrowersyjne, inne mniej. W przeszłości zdarzało mi się też wymyślać bajki, ale teraz i tak nie mam komu ich opowiadać.
Nazywam się Ginny i postaram się stworzyć tutaj świat, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam serdecznie do lektury moich opowiadań i wyrażania swojej opinii na ich temat w komentarzach :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz